fotografowanie na slajdach
Kiedyś zagadnąłem swojego Mistrza - Sławka Skrobałę,
dlaczego, na pewnym etapie mojej fotograficznej drogi,
nie polecił mi, bym odłożył na bok negatywy i robił zdjęcia
wyłącznie na materiale pozytywowym.
Odpowiedział wówczas z uśmiechem, że nie jest aż takim sadystą.
:-)
Błędy, które wybacza negatyw, nie są wybaczane przez diapozytyw.
Jeśli niedoświetlimy lub prześwietlimy materiał negatywowy,
odbitki możemy w łatwy sposób "uratować", ustawiając odpowiednio maszynę
naświetlającą papier fotograficzny.
Podobne zabiegi możemy przeprowadzić na zdjęciach cyfrowych
(obróbka plików w odpowiednim programie graficznym
i/lub w laboratorium fotograficznym, podczas produkcji odbitek).
Klisza pozytywowa jest natomiast odzwierciedleniem umiejętności fotografującego,
który musi przemyśleć wszelkie aspekty procesu naświetlania,
by wywołany i wyświetlony na ścianie slajd pokazywał dokładnie to,
co widział fotograf podczas wyzwalania migawki aparatu.
Dobrym wyznacznikiem jakości fotografów-rzemieślników
byłoby posiadanie w ofercie pozycji "sesja zdjęciowa na slajdach".
No, ale w dobie aparatów cyfrowych usłyszelibyśmy zapewne głosy,
że to nieopłacalne, czasochłonne a poza tym, kto jeszcze w domu ma rzutnik do slajdów?!
:-)
Tiaaa... Jak to mówią - kiepskiej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy...
;-)
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna